CHOB
Autor: CHOB
Opublikowano: 20.10.2026 | Ostatnia aktualizacja: 20.10.2026 15:04 | 👁 1

KAT I JEGO OFIARY. DWA OBLICZA PAMIĘCI

Chorągiew Orła Białego

846-20261020-001KAT I JEGO OFIARY.
DWA OBLICZA PAMIĘCI

Refleksje po wędrówce po warszawskich miejscach pamięci – 11 października 2026 roku

W niedzielę 11 października 2026 roku odwiedziliśmy trzy miejsca związane z pamięcią o ofiarach niemieckiego terroru w okupowanej Warszawie: Cmentarz Północny przy Bramie Północnej, kamień pamięci w Lasku na Kole oraz społeczny pomnik ofiar KL Warschau na skwerze im. Alojzego Pawełka.

Ta wędrówka skłoniła nas do refleksji nad tym, jak współcześnie traktujemy pamięć o sprawcach wojny i jej ofiarach.

Żołnierze niemieccy – pamięć zorganizowana i chroniona

Na Cmentarzu Północnym w Warszawie znajduje się kwatera żołnierzy niemieckich poległych podczas
II wojny światowej.

Kamienne tablice z nazwiskami, krzyże, uporządkowana przestrzeń i określone zasady opieki nad grobami stanowią przykład zorganizowanego upamiętnienia poległych żołnierzy państwa, które we wrześniu
1939 roku napadło na Polskę.

Na podstawie polsko-niemieckich porozumień powstał system odnajdywania, ekshumowania i godnego grzebania szczątków niemieckich żołnierzy. Strona niemiecka zapewnia środki na organizację i utrzymanie cmentarzy wojennych.

Nie kwestionujemy prawa zmarłych do godnego pochówku. Szacunek dla ludzkich szczątków jest miarą naszej cywilizacji.

Jednak odwiedzając takie miejsce, trudno nie postawić pytania: czy podobną troską, konsekwencją
i skutecznością otaczamy pamięć o ludziach, którzy zginęli z rąk niemieckiego okupanta?

Lasek na Kole – pamięć ocalana wysiłkiem społeczników

Drugim miejscem naszej wędrówki był Lasek na Kole.

Znajduje się tam skromny kamień pamięci, wokół którego przez lata skupiały się działania mieszkańców
i społeczników przekonanych o konieczności zachowania pamięci o ofiarach niemieckich zbrodni.

Z przedstawionej historii tego miejsca wynika, że pomnik ustawiono w 2003 roku. Później pojawiły się spory dotyczące jego historycznego uzasadnienia i dalszego istnienia. Tablica została zniszczona,
a społecznicy podjęli wysiłek jej odtworzenia.

W 2022 roku przywrócono tablicę, a wokół kamienia ułożono kamienie polne w kształcie serca.
Kolejne osoby przynosiły symbole pamięci, w tym kamienie pochodzące z dawnych warszawskich kamienic.

Historia tego upamiętnienia pokazuje, jak wielkie znaczenie może mieć społeczna inicjatywa.

Jednocześnie należy uczciwie zaznaczyć, że przypisywanie temu miejscu funkcji jednego z obozów
KL Warschau pozostaje sprzeczne z ustaleniami przyjmowanymi przez IPN.

Spór o historyczną funkcję terenu powinien być wyjaśniany na podstawie dokumentów i badań,
a nie przez niszczenie znaków pamięci czy lekceważenie ludzi, którzy o nią zabiegają.


Skwer im. Alojzego Pawełka – pomnik i niepewna przyszłość

Trzecim miejscem był skwer im. Alojzego Pawełka na warszawskiej Woli.

To tutaj mieszkańcy i społecznicy stworzyli niezwykłe upamiętnienie. Przynosili kamienie, układali je w kształt rozdartego serca, stawiali krzyże i zapalali znicze.

Nie był to monumentalny obiekt zbudowany za ogromne publiczne pieniądze.
Powstał z potrzeby serca i przekonania, że ofiary niemieckiego terroru zasługują na pamięć.

Przez lata przy pomniku odbywały się i nadal odbywają się społeczne uroczystości i modlitwy.

Dzisiaj nad przyszłością tego miejsca pojawiają się pytania związane z planowaną modernizacją skweru i projektami komunikacyjnymi.

Niepokój budzi możliwość przeprowadzenia nowej trasy tramwajowej przez teren skweru oraz brak jednoznacznej informacji, w jaki sposób zostanie zabezpieczony istniejący pomnik.

Nie należy jednak przedstawiać jego likwidacji jako przesądzonej decyzji. Na podstawie dostępnych nam  materiałów nie można stwierdzić, że zapadło ostateczne rozstrzygnięcie o usunięciu monumentu.

Domagamy się zatem jasnego stanowiska władz Warszawy: czy pomnik pozostanie w obecnym miejscu i czy zostanie uwzględniony w dokumentacji projektowej?


Prawda historyczna nie może stać się ofiarą sporu

Wokół KL Warschau od wielu lat toczy się dyskusja dotycząca granic obozu, liczby ofiar i interpretacji dokumentów.

Sędzia Maria Trzcińska przedstawiała koncepcję rozległego kompleksu obozowego oraz około 200 tysięcy ofiar. Późniejsze badania IPN nie potwierdziły tych ustaleń, zwłaszcza twierdzeń o komorach gazowych
w tunelu przy Dworcu Zachodnim.

Jednak samo istnienie KL Warschau, zbrodnie niemieckich funkcjonariuszy oraz śmierć więźniów i osób rozstrzeliwanych na terenie obozu są faktami historycznymi.

Nie wolno utożsamiać podważenia określonej liczby ofiar z negowaniem zbrodni.

Nie wolno również wykorzystywać potrzeby zachowania pomnika jako argumentu za rezygnacją
z rzetelnego badania historii.

Pamięć i prawda nie powinny ze sobą konkurować.

Jeżeli inskrypcje wymagają historycznego wyjaśnienia, można przygotować dodatkowe tablice informacyjne, przedstawiające ustalenia badaczy oraz historię społecznego powstania pomnika.

Nie musi to oznaczać niszczenia lub usuwania samego miejsca pamięci.


Czy pamięć o ofiarach jest mniej ważna?

Nasza niedzielna wędrówka ukazała wyraźny kontrast.

Z jednej strony istnieje system prawny, instytucjonalny i finansowy zapewniający opiekę nad grobami żołnierzy niemieckich.

Z drugiej strony widzimy miejsca pamięci tworzone i pielęgnowane przez społeczników, którzy niejednokrotnie muszą walczyć o zachowanie swoich upamiętnień.

Nie oznacza to, że wszystkie miejsca pamięci ofiar są zaniedbane, ani że wszyscy pochowani niemieccy żołnierze byli osobiście sprawcami zbrodni.

Jednak kontrast dostrzeżony podczas naszej wyprawy pozostaje ważnym sygnałem.

Godny pochówek żołnierza armii agresora nie może budzić większej troski instytucjonalnej
niż zachowanie pamięci o ludziach zamordowanych przez okupanta.

Nie żądamy odbierania komukolwiek prawa do grobu. Żądamy równie poważnego traktowania pamięci
o ofiarach.

Nasz apel

Zwracamy się do władz Warszawy, instytucji ochrony dziedzictwa i wszystkich osób odpowiedzialnych
za planowanie przestrzeni miejskiej o:

  1. Zachowanie społecznego pomnika KL Warschau na skwerze im. Alojzego Pawełka w jego obecnej lokalizacji.
  2. Ujawnienie i przedstawienie mieszkańcom dokumentacji projektowej dotyczącej modernizacji skweru i planowanej trasy tramwajowej.
  3. Przeprowadzenie konsultacji z opiekunami społecznych miejsc pamięci.
  4. Zapewnienie rzetelnej informacji historycznej o KL Warschau, uwzględniającej ustalenia naukowe
    i historię społecznych działań upamiętniających.
  5. Otoczenie należytą opieką miejsc, w których mieszkańcy Warszawy od lat oddają hołd ofiarom niemieckiego terroru.

Nie chcemy przeciwstawiać grobów niemieckich żołnierzy mogiłom ich ofiar. Chcemy, aby pamięć o ofiarach nie była słabsza od pamięci o tych, którzy przybyli do Polski w mundurach armii agresora.

Bo pojednanie nie polega na zapomnieniu. A nowoczesne miasto nie powinno budować swojej przyszłości kosztem pamięci o tragicznej przeszłości.

Uczestnicy wędrówki po warszawskich miejscach pamięci,
11 października 2026 roku.